29 kwietnia 2012

Gleðilegt sumar

Na Islandii pierwszy dzień lata obchodzi się 19.04. Na Wyspie fajna pogada jest już od dłuższego czasu, dlatego z Heleną staramy się jak najwięcej czasu spędzać na dworze (albo na polu - jak mówią ludzie ze wschodu). Piesze wędrówki praktykujemy co trzy tygodnie z grupą lokalnych pasjonatów półwyspu Reykjanes. Do tego elitarnego grona nauczycielek i księgowych zostaliśmy wprowadzeni dzięki integracji z pracownikami Keiliru podczas tegorocznego árshátíð. To wydarzenie też zasługuję na wzmiankę. W dosłownym tłumaczeniu árshátíð oznacza doroczny festiwal/impreza i każda islandzka firma organizuje coś takiego dla swoich pracowników. W tym roku Keil-air wylądował w Borganes i tam wszyscy pięknie wystrojeni balowaliśmy do późnych godzin nocnych.
Oprócz wędrowania po islandzkich fjordach jeździmy też na rowerach. Dzisiaj na przykład zrobiliśmy prawie 30km i w pięknym miejscu zainstalowaliśmy nasz pierwszy Geocache. Tutaj można zobaczyć dokładnie naszą całą trasę. Jeżeli jesteśmy już przy SportTrackerze, to na reszcie używam pulsometru, który zakupiłem długie miesiące temu w ramach dodatkowej motywacji do większej aktywności fizycznej. Dzięki temu i nowo odkrytym zainteresowaniu w audiobook'ach często towarzysze teraz Helenie w jej wyprawach do naszej lokalnej siłowni. Biegamy 3 mile i to na razie jest mój limit. Muszę większą uwagę przykładać do tego, żeby mój puls był w zakresie "fat-burning" ;).

Poniżej GPS'owy ślad naszych ostatnich wycieczek.

 Trölladyngja, Grænadyngja og Lambafellsgjá
Esja
Hettuvegu-Ketilsstíg (z powodu niesamowicie silnego wiatru musieliśmy zboczyć z trasy w Bæjarfell

18 kwietnia 2012

Fuel Cell Ninjas cache

Przypadkowo odnalazłem dzisiaj plik z notatkami na temat geocache'a, który ukryłem w okolicach NREL na zakończenie mojego pobytu w USA. Dużo wspomnień...
W 105.16769
N 39.74386
W 105 10' 03.49''
N 39 44' 38.05''
MYSTERY CACHE
renewable energy themed questions to get the coordinants
regular size
Since water is about 800 times denser than air
Micro hydro systems are hydroelectric power installations that typically produce up to 100 kW of power
Solid biomass is mostly commonly usually used directly as a combustible fuel, producing 10-20 MJ/kg of heat
Flash plants take hot water, usually at temperatures over 200 °C
2001 energy cost Solar photovoltaic 25–160 c/kWh
http://en.wikipedia.org/wiki/Renewable_energy
what year al gore got the nobel prize - 2007
The Curious Case of Benjamin Button and Slumdog Millionaire were the big leaders at the announcement of this year's Academy Awards, receiving 13 and 10 nominations, respectively
However, emissions of CO2 by human activities are currently more than 130 times greater than the quantity emitted by volcanoes, amounting to about 27 billion tonnes per year.

25 marca 2012

Szarlotka (Popcorn Apple-pie)

Każdy z nas ma prawdopodobnie ten jeden sprawdzony przepis kulinarny, dopracowany do najmniejszego szczegółu, ulepszany przez lata i ulubiony przez rodzinę i znajomych. Dla mnie tym przepisem jest szarlotka. Przygotowałem ją na Święta, imprezy ze znajomymi, raz nawet upiekłem ją na spotkanie Wydziału Prawa na UJ'ocie...

0,5 kg mąki
1 kostka masła (250 g) + po łyżeczce innych tłuszczy
3 jajka
skórka z 1 cytryny
0,5 szklanki cukru pudru
1 kg jabłek
cynamon

Mąkę przesiewamy i mieszamy z cukrem i startą skórką z cytryny. Zimnym nożem szatkujemy schłodzone masło razem z dodatkiem innych tłuszczy. Dodajemy po łyżeczce oleju, oliwy, margaryny, nawet smalcu - ten trick sprawi, że nasze ciasto będzie bardziej kruche (ulepszenie polecone przez Panią z targu w Krakowie). Dodajemy dwa żółtka i całość szybko zagniatamy. Ważne, żeby zrobić to energicznie, tak żeby jak najmniej ocieplić nasze ciasto.Dzielimy na trzy części i z 2/3-cich wyklejamy spód okrągłej tortownicy a resztę wkładamy do zamrażarki. Wyklejoną tortownicę wkładamy na parę minut to lodówki a potem do rozgrzanego piekarnika (180C) i pieczemy przez około 15 minut (aż nam się ładnie zarumieni). Jabłka (najlepiej jakieś w miarę kwaśne) obieramy i ścieramy na tarce. Wyciskamy nadmiar soku i układamy na upieczonym spodzie uprzednio wysypanym bułką tartą (zapobiega namakaniu ciasta). Z trzech pozostałych białek ubijamy pianę z dodatkiem cukru pudru i cynamonu. Pianka stworzy następną warstwę naszego ciasta. Na sam wierzch kruszymy pozostałą część naszego ciasta. Wkładamy do piekarnika na następne 40 minut. Po wypieczeniu skruszone ciasto na wierzchu wygląda jak popcorn - stąd nazwa.


12 lutego 2012

Wisława Szymborska: Ruch

Ty tu płaczesz, a tam tańczą.
Tam tańczą w mojej łzie.
Tam się bawią, tam wesoło,
Tam nie wiedza nic a nic.
Omal że migoty luster.
Omal że płomyki świec.
Prawie schodki i krużganki.
Jakby mankiet, jakby gest.
Ten lekkoduch wodór z tlenem.
Te gagatki chlor i sód.
Fircyk azot w korowodach
Spadających, wzlatujących,
Wirujących pod kopułą.
Ty tu płaczesz, w to im grasz.
Eine Kleine Nachtmusik.
Kim jesteś, piękna maseczko.

4 lutego 2012

Ciasto Cioci Eli

2 szklanki mąki
250g masła roślinnego
1/4 szklanki cukru
4 jajka
1 płaska łyżka proszku do pieczenia
cukier wanilinowy (opcjonalnie jakiś aromat do ciast)
dowolne owoce
Wszystkie składniki (z jajek bierzemy tylko żółtka) mieszamy i zagniatamy do uzyskania jednolitej masy. Ciastem wyklejamy spód tortownicy i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180C. W międzyczasie przygotowujemy wybrane przez nas owoce (w naszym przypadku były to gruszki) - obieramy i kroimy na cienkie kawałeczki. Z pozostałych białek ubijamy piankę i dodajemy około 100g cukru pudru (można też dodać aromat albo cynamon). Po około 30 minutach (albo do czasu zarumienienia się wierzchu placka) tortownicę wyjmujemy z piekarnika. Owoce mieszamy z pianką i delikatnie przekładamy do tortownicy. Wszystko wkładamy jeszcze raz do piekarnika na około 20 minut. Gotowe ciasto można posypać cukrem pudrem.

22 stycznia 2012

Ciasto drożdżowe Babci Basi

0,5kg mąki
0,5 szklanki cukru
4 jajka
100g masła
drożdże
rodzynki
cukier wanilinowy
sól
Istotną sprawą w cieście drożdżowym jest zapewnienie tej samej temperatury wszystkich składników. Ważne jest, żeby jajka i mleko które będziemy używać wyjąć z lodówki parę godzin przed przygotowywaniem naszej babki.
Mąkę przesypujemy przez sitko aby nabrała powietrza. Odpowiednią ilość drożdży (50g świeżych, lub łyżkę stołową suszonych)  mieszamy z 2 łyżkami mąki, 1 łyżką cukru i dodajemy mleka aż do uzyskania konsystencji śmietany. Tak sporządzoną miksturę zostawiamy na 15 minut w cieple do czasu pojawienia się bąbelków. Mąkę mieszamy z cukrem, cukrem wanilinowym i dodajemy parę szczypt soli. Czas na "mokre" składniki. Mleko (w temperaturze pokojowej!), roztopione masło, 3 żółtka, jedno całe jajko i drożdżową miksturę mieszamy z sypkimi składnikami (polecam użycie miksera z końcówkami do ugniatania ciasta). Do naszego ciasta wypada dodać teraz jakieś smakowite gadżety. Można na przykład sparzyć rodzynki, obtoczyć w mące (zapobiega ich wędrówce na spód ciasta) i wymieszać z resztą składników. Ciasto zostawiamy w ciepłym miejscu na jakieś 30 minut do wyrośnięcia - musi podwoić swoją objętość. Wilgotnymi rękami (zapobiega przyklejaniu się ciasta) przekładamy je teraz do przygotowanej wcześniej formy (nasmarowana margaryną i wysypana bułką tartą). Zostawiamy na kolejne pół godziny do wyrośnięcia. W piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza pieczemy nasze ciasto przez około 50 minut. Ostateczny czas zależeć będzie od wielu zmiennych, dlatego w 40 minucie polecam sprawdzenie stanu wypieku drewnianym patyczkiem. Jeżeli do patyczka przykleja się ciasto to znaczy, że ciasto jeszcze nie gotowe; czysty patyczek to wyznacznik gotowej babki! Nie powinniśmy otwierać piekarnika w początkowym etapie wypieku, w celu uniknięcia ryzyka opadnięcia ciasta.

P.S.1 Jedna łyżka stołowa (tablespoon, TBS) to około 14g, jedna łyżeczka (teaspoon, TSP) to około 5g. Więcej informacji nan temat różnych konwersji można znaleźć tutaj.

P.S.2 Z ocalonych białek możemy zrobić bezy albo mołotof''a.

18 stycznia 2012

Placki z batatów i tuńczyka


  • 1 batat (słodki ziemniak)
  • puszka tuńczyka w zalewie
  • 1 cebula
  • 1 cytryna
  • przyprawy
Batata obieramy, gotujemy na miękko i przygotowujemy purée. Dodajemy odsączonego tuńczyka, drobno pokrojoną cebulkę i startą skórkę z cytryny. Przyprawiamy do smaku - sól pieprz i fajnie dodać jakeś świeże zioła (w oryginale była kolendra). Formujemy średniej wielkości placuszki (mokre ręce zapobiegną przyklejaniu się ciasta). Wstawiamy do lodówki na co najmniej pół godziny. Kuchennym pędzelkiem delikatnie pokrywamy placuszki oliwą z oliwek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni Celsjusza przez około 30 min (w połowie czasu przewracamy na drugą stronę). Przepis oryginalny zaczerpnięty z ksiązki "A to tylko... 100 kalorii".

The Ulitimate Truth

The Ulitimate Truth
Dzień w Dzień...